• 2 lutego 2018

Temperatura w pojeździe – od niej zależy Twój czas reakcji!

Spadek koncentracji, dyskomfort psychiczny i pot spływający po czole. To tylko niektóre skutki przegrzania organizmu, które podczas jazdy mogą przyczynić się do tragedii.

W ciągu roku policja odnotowuje wiele wypadków, których bezpośrednią przyczyną jest spadek sprawności psychomotorycznej kierowców. Z czego to wynika? Winna jest temperatura wewnątrz pojazdu. W większości przypadków — za wysoka. Jaka jest zatem optymalna? Za „idealne ciepło” przyjmuje się wartości od 20 do 22°C. Taka temperatura jest odpowiednia dla dorosłych i dzieci, o których nie należy zapominać. Policja, zarówno latem, jak i zimą apeluje do kierowców o niepozostawianie najmłodszych w zamkniętych autach.

Parzące słońce w lecie sprawia, że wnętrze pojazdu nagrzewa się do bardzo wysokich temperatur. Zimą, kiedy na zewnątrz panuje siarczysty mróz, to my sami, kierowani potrzebą natychmiastowego rozgrzania, rozkręcamy temperaturę do bardzo wysokich wartości. Takie rozwiązanie to niestety pułapka, którą sami na siebie zastawiamy. Złudne ciepło przynosi ulgę jedynie na chwilę, a w konsekwencji doprowadza do tego, że czujemy się senni i zdekoncentrowani. Ponadto dochodzi poczucie rozluźnienia, co bezpośrednio przyczynia się do spadku czasu reakcji podczas prowadzenia samochodu. Przy 27 °C spada on o 22% w porównaniu do 21°C.

To nic niezwykłego, że w zimie ubieramy się na cebulkę, szyję opatulamy ściśle szalikiem, a na głowę zakładamy grubą czapkę z pomponem. Niezwykłe jest to, że często za kierownicą, zapominamy o ich ściągnięciu. Należy pamiętać, że wszystkie te elementy, krepując ruchy, zwyczajnie utrudniają jazdę i przeszkadzają w prowadzeniu auta. Dodatkowo podnoszą ciepłotę ciała i potęgują wrażenie przegrzania. W takiej sytuacji nietrudno o przeziębienie.

Dlatego, jeśli chcemy uniknąć nagłego ataku grypy i zapobiec niebezpiecznym zdarzeniom na drodze, pamiętajmy o optymalnej temperaturze, na dłuższe trasy ubierajmy lżejsze ubrania, a podczas kilkuminutowej przejażdżki zdejmujmy z siebie zimowy ekwipunek.